Drogie Mamy, doskonale wiemy, że smoczek bywa naszym największym wybawcą podczas trudnych nocy, ale przychodzi taki moment, gdy staje się przeszkodą . Pamiętam, jak z moją starszą córką odwlekałam tę decyzję miesiącami, bojąc się nieprzespanych nocy i płaczu, który rozdzierał mi serce. Jako położna i mama chcę Was uspokoić: to proces, przez który przejdziemy razem, spokojnie i z szacunkiem do emocji malucha. Metoda 3 dni, którą dzisiaj opiszę, pomogła już wielu rodzinom – w tym mojej własnej.
Kiedy nadchodzi ten moment? Sprawdźmy, czy jesteśmy gotowi
W literaturze podaje się trzy momenty dobre pod względem rozwojowym na odstawienie smoczka . Pierwszy przypada w okolicach 5-6 miesiąca życia, kiedy dziecko zaczyna mieć rozszerzaną dietę i pojawia się siad prosty . Kolejnym momentem jest czas między 10 a 12 miesiącem życia – następuje etap chodzenia, a dziecko gryzie i żuje coraz więcej stałych pokarmów . Właściwy jest też czas między 18 a 24 miesiącem życia, kiedy odruch ssania zanika, a możemy zaproponować dziecku inne, alternatywne sposoby na zasypianie i wyciszenie .
Z doświadczenia wielu mam wiem, że najczęściej pożegnanie ze smoczkiem następuje około 2-2,5 roku życia dziecka . Dlaczego właśnie wtedy? Bo to moment, gdy maluch jest już na tyle duży, aby poradzić sobie emocjonalnie ze „stratą” i zrozumieć proste wyjaśnienia .
Kiedy NIE jest dobry moment?
Z doświadczenia douli powiem Wam szczerze – kondycja dziecka jest tak samo ważna, jak nasze przygotowanie . Musimy wybrać spokojny czas i uniknąć kumulacji stresów . Jeśli Twoje dziecko właśnie:
- Przechodzi przez adaptację w żłobku lub przedszkolu
- Intensywnie ząbkuje
- Jest chore lub niedawno chorowało
- Przeżywa przeprowadzkę lub inne duże zmiany
- Jest odstawiane od piersi lub butelki
Poczekaj 2-3 tygodnie . Nie nakładajmy na malucha dwóch dużych stresów naraz – to nie fair wobec dziecka i naprawdę utrudni całą akcję.
Wpływ smoczka na zgryz i mowę dziecka
Warto zdawać sobie sprawę z konsekwencji zbyt długiego stosowania smoczka . Długie i intensywne ssanie może doprowadzić do odkształcenia podniebienia, wady zgryzu (szczególnie częsty jest zgryz otwarty) i hamowania rozwoju mowy .
Wyjaśnię to prościej: smoczek dla dziecka jest jak bezpieczny kocyk dla emocji – daje poczucie spokoju i komfortu. Podczas ssania uwalniają się endorfiny, czyli naturalne hormony szczęścia, które pomagają maluchowi obniżyć poziom kortyzolu – hormonu stresu . Ale (i to duże „ale”) – zbyt długie używanie może przyczyniać się do problemów z uszami, nieprawidłowego toru oddechowego, a przede wszystkim do tzw. seplenienia międzyzębowego . To sytuacja, gdy język leniwie ucieka między ząbki podczas mówienia 's’ czy 't’. Zadbajmy o to teraz, by zaoszczędzić dziecku ćwiczeń u logopedy w przyszłości.
Inne konsekwencje to:
- Wady artykulacyjne
- Nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka
- Infantylne (niemowlęce) połykanie
Generalne im szybciej nastąpi pożegnanie, tym lepiej . Ale pamiętajmy – bez presji i paniki! Każde dziecko ma swój rytm.
Z doświadczenia douli:
Sami jednak wiecie, że okresy ząbkowania, skoków rozwojowych i chorób to trudne chwile dla wszystkich, a uspokajający smoczek to dobry pomocnik . Nie jestem zwolenniczką ani zbyt szybkiego odzwyczajania na siłę, ani bezmyślnego wpychania dziecku smoczka za każdym razem, gdy na jego twarzy zauważymy grymas niezadowolenia. Przyspieszanie czegokolwiek wbrew nam i naszym dzieciom może tylko utrudnić życie i wprowadzić niepotrzebny stres .
Metoda 3 dni – plan krok po kroku, który przetestowałyśmy
Jak oduczyć dziecko smoczka w 3 dni? Nasz sprawdzony plan zakłada: pierwszego dnia uprzedzamy dziecko o nadchodzącej zmianie, drugiego ograniczamy smoczek tylko do spania, a trzeciego całkowicie go eliminujemy (np. oddając „Wróżce Smoczkowej”) . Kluczem jest nasza konsekwencja i zastąpienie ssania nowym sposobem na wyciszenie, np. przytulaniem lub dłuższą bajką .
Moment odstawienia jest bardzo istotny i dobrze zastosować metodę małych kroczków . Radykalne pożegnanie smoczka może być bardzo trudne dla dziecka i dla całej rodziny .
Dzień 1: Przygotowanie gruntu i wielkie ogłoszenie
Rano – Rozmowa i przygotowanie:
Rozpoczynamy od szczere rozmowy. Wytłumaczmy dziecku powody naszej decyzji – zgodne z prawdą! Nie poniżajmy, nie ośmieszajmy, nie porównujmy z innymi dziećmi . Zamiast tego możemy powiedzieć:
„Kochanie, jesteś już takim dużym chłopcem/dziewczynką! Widzę, jak świetnie potrafisz się sam/sama ubierać, jak ładnie mówisz. Za kilka dni pożegnamy się ze smoczkiem, bo duże dzieci już go nie potrzebują. Twój smoczek pojedzie do malutkich niemowlaków, które go bardzo potrzebują.”
W ciągu dnia – Ograniczamy używanie:
W dzień odciągajmy uwagę zabawą i uczmy się uspokajać dziecko w inny sposób – tuleniem, głaskaniem, całowaniem, zachęceniem do przytulenia ulubionego pluszaka . To wymaga dużej dyscypliny od nas jako rodziców, bo przecież my też wyrobiliśmy w sobie nawyk podawania smoczka w kryzysowej sytuacji .
Dobrze na początku przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach dziecko najczęściej sięga po smoczek i spróbować zaspokoić tę potrzebę w inny sposób .
Wieczorem – Ostatnia noc ze smoczkiem:
Przygotowujemy list od Wróżki Smoczkowej (jeśli wybierzemy tę metodę). Możemy go wspólnie przeczytać przed snem . Wróżka może napisać, że za dwa dni przybędzie i prosi o włożenie smoczków do koszyczka i wystawienie go rano za okno .
Dzień 2: Czas próby i budowanie nowych rytuałów
To najtrudniejszy dzień – dziecko jeszcze pamięta smoczek i może go aktywnie szukać .
W ciągu dnia:
- Regularnie wspominajmy o jutrzejszym pożegnaniu
- Podkreślajmy, że dziecko jest już duże i w wielu przypadkach samodzielne
- Tłumaczmy cierpliwie, że smoczki trafią do kogoś, kto ich potrzebuje, jak ono kiedyś
- Gdy smoczek pełni funkcję przywiązania, możemy spróbować zamienić go na inny przedmiot – ulubionego pluszaka, kocyk
Wieczorem – Nowy rytuał:
Zamiast smoczka wprowadzamy dłuższą bajkę, więcej przytulania, masaż pleców, śpiewanie kołysanek. Dajmy dziecku dużo naszej bliskości . Czas odstawienia często będzie wiązał się z większą potrzebą bliskości, dlatego pamiętajmy o wyrozumiałości dla dziecka .
Z mojego doświadczenia:
Tego wieczoru Nina zapytała o smoczek tylko raz. Tuliliśmy ją dłużej, śpiewałam jej ulubioną kołysankę trzy razy. Zasypiała 20 minut dłużej niż zwykle, ale zasnęła spokojnie. W nocy obudziła się raz – wyszeptałam tylko „jesteś bezpieczna, mama tu jest” i przytulilam ją mocniej. Po 5 minutach spała dalej .
Dzień 3: Pożegnanie i celebracja sukcesu
Rano – Wielki moment:
Zbieramy wszystkie smoczki i wkładamy do koszyczka. Możemy to zrobić wspólnie z dzieckiem, rozmawiając o tym, jak pomogą one malutkim niemowlakom . Wystawiamy koszyk za okno lub w umówionym miejscu.
Po kilku godzinach – Wizyta Wróżki:
Sprawdzamy koszyk – w nim jest wcześniej włożony pluszak i list od wróżki . W liście Wróżka wyjaśnia, że miś (lub inna maskotka) jest prezentem i będzie dzielnie pomagał, gdy dziecku będzie smutno . Smoczków oczywiście już nie ma.
Zdaję sobie sprawę, że taka metoda może zostać uznana za manipulowanie dzieckiem . Ale dla nas pluszak od wróżki jest formą osłodzenia trudnych chwil i zrekompensowania bolesnej straty . To, że dziecko zrozumie, że jest już na tyle duże, że nie musi używać smoczka, nie oznacza, że samo sobie przepowie do rozsądku i zaciśnie zęby jak dorosły .
Wieczorem – Pierwsze pożegnalne zasypianie:
U jednych dzieci będzie delikatny płacz i prośby o smoczek, u innych tylko smutek . Tulmy misia przed snem, bądźmy blisko i pocieszajmy za każdym razem . Po trzech dniach po tęsknocie zazwyczaj nie ma już śladu i wspólnie odnosimy sukces .
Pamiętajcie o najważniejszym: Po schowaniu/wyrzuceniu smoczka nie ma już odwrotu . Musimy być silni i konsekwentni. Nie ma nic gorszego niż mącenie dziecku w głowie – odbieranie i oddawanie smoczka . To można i da się przetrwać .
Co zamiast smoczka? Jak pomóc dziecku wyregulować emocje
Smoczek był dla malucha narzędziem regulacji emocji – sposobem na uspokojenie, wyciszenie i poczucie bezpieczeństwa . Teraz musimy pokazać mu alternatywne sposoby:
Fizyczny kontakt i bliskość:
- Dłuższe przytulanie przed snem
- Głaskanie po plecach, głowie
- Masaż relaksacyjny
- Noszenie na rękach, gdy jest smutne
Nowe rytuały zasypiania:
- Dłuższa bajka lub kilka bajek z rzędu
- Śpiewanie kołysanek
- Ciche rozmowy o dniu, który minął
- „Magiczne” masażyki przed snem
Przedmiot przejściowy:
- Ulubiony pluszak
- Miękki kocyk
- Maskotka od Wróżki Smoczkowej
W dzień – przy frustracji:
- Nazwanie emocji: „Widzę, że jesteś smutny/zły”
- Zaproponowanie przytulenia
- Odwrócenie uwagi zabawą
- Wyjście na dwór, zmiana otoczenia
Pozwólmy dziecku eksplorować świat buzią w innych sposób – jedzenie różnorodnych pokarmów, pianie przez słomkę, dmuchanie baniek .
Najczęstsze błędy (i dlaczego nie polecamy smarowania musztardą)
Radykalne, nieprzygtowane pożegnanie:
„Dzisiaj już nie ma smoczka i koniec!” bez żadnego uprzedzenia . Takie podejście może być bardzo trudne dla dziecka i wprowadzić niepotrzebny stres .
Ośmieszanie i zawstydzanie:
„Jesteś już duży, przestań się zachowywać jak niemowlak!” . To nie motywuje, a poniża dziecko.
Smarowanie smoczka musztardą, octem lub innymi substancjami:
To metoda oparta na strachu i niesmaku. Dziecko nie rozumie, dlaczego jego ukochany smoczek nagle smakuje okropnie. To buduje lęk, nie zrozumienie.
Niełączenie przyczyny ze skutkiem:
Kupowanie nowego smoczka po „zgubieniu” starego . Jeśli smoczek się naprawdę zgubi czy zniszczy, dobrze jest ten moment wykorzystać i wytłumaczyć zgodnie z prawdą, dlaczego nie kupimy nowego .
Brak konsekwencji:
Odbieranie i oddawanie smoczka . To mąci dziecku w głowie i przedłuża cierpienie.
Łączenie z innymi wielkimi zmianami:
Odstawianie od smoczka, pieluchy i butelki jednocześnie . To przeciążenie dla malucha.
Nie uwzględnianie potrzeby bliskości:
Oczekiwanie, że dziecko „przestawi się” z dnia na dzień bez dodatkowego wsparcia emocjonalnego .
Nasze rady na trudne chwile – co gdy pojawi się płacz?
Strach przed odstawieniem „ma wielkie oczy” dla większości z nas . Często jednak jesteśmy zaskoczone, jak dużo rozumie i akceptuje nasze dziecko, zwłaszcza gdy je do tego prawdziwie przygotujemy .
Gdy dziecko płacze i prosi o smoczek:
- Bądźmy blisko fizycznie – weźmy je na ręce, przytulmy mocno
- Nazwij emocję – „Wiem, że tęsknisz za smoczkiem. To trudne. Mama cię rozumie.”
- Przypomnij o powodzie – „Pamiętasz? Smoczek pojechał do malutkich dzieci, które go potrzebują. Ty jesteś już duży/duża.”
- Zaproponuj alternatywę – „Przytulmy razem twojego nowego misia. On będzie ci pomagał.”
- Zostań przy dziecku – nie zostawiajmy go samego z trudnymi emocjami
Pierwszego wieczoru może być delikatny płacz i prośby o smoczek, w nocy jedna pobudka. Następnego dnia zazwyczaj jest już tylko smutek, dziecko sporadycznie pyta, ale jest pogodzone z sytuacją .
Okiem Mamy – nasza prawdziwa historia:
Z Antkiem zadaliśmy sobie sporo trudu . Pierwszego wieczoru był delikatny płacz i prośby o smoczek. W nocy jedna pobudka. Następnego dnia był już tylko smutek, Antek sporadycznie pytał, ale był pogodzony z sytuacją. Tulił misia przed snem, my byliśmy blisko i pocieszaliśmy za każdym razem. Po trzech dniach po tęsknocie nie było śladu i wspólnie odnieśliśmy sukces .
I przyszedł czas na Ninę. Po przejściach z butelką sama nie wiedziałam, czego się spodziewać. Smoczek był obecny przez cały dzień, zasypiała tylko z nim. Widząc jej przyzwyczajenie, nie spodziewałam się łatwej przeprawy, a tymczasem… Cud! Przed piątkowym zaśnięciem zapytała o niego raz. W nocy nie zbudziła się wcale, co mnie naprawdę zaskoczyło. W sobotę tylko dwa razy poprosiła o smoczek. Później w rozmowie z babcią przyznała, że jest już duża i już go nie używa .
Co pomaga przetrwać:
- Wyrozumiałość i cierpliwość
- Pewność, że postępujemy słusznie
- Wsparcie partnera/rodziny
- Świadomość, że to zazwyczaj 3-5 trudnych dni, potem jest lepiej
- Pamiętać trzeba o jednym – to można i da się przetrwać
Ustalmy sposób pożegnania smoczka i plan działania na pierwsze, zapewne trudne chwile . Oczywiście nasze najczarniejsze scenariusze nie muszą się spełnić. Myślę jednak, że najlepiej być przygotowanym na płacz, rozpacz i błagania, a miło się „rozczarować”, niż być kompletnie zaskoczonym reakcją dziecka .
Czasami z pomocą w odstawieniu smoczka przychodzi nam samo życie – np. jeśli smoczek się naprawdę zgubi czy zniszczy, dobrze jest ten moment wykorzystać . Można też wyprawić przyjęcie pożegnalne dla smoczka, wykorzystując „magię” rytuałów przejścia .
Myślę, że powodzenie akcji odzwyczajania w dużej części zależy od dziecka – jego wieku, charakteru, wrażliwości . Uważam jednak, że dużo pomaga wybrany przez nas sposób. Oboje dzieci miały okazję oswoić się z myślą, że smoczek pewnego dnia zniknie. Nie było zaskoczenia, niespodziewanej zmiany z dnia na dzień .
Jeśli odstawienie od smoczka jeszcze przed Wami, gorąco polecam naszą metodę . Nie gwarantuje ona, że będzie lekko, ale po moich dzieciach widzę, że były gotowe i dobrze rozpoznaliśmy czas na pożegnanie . Zobaczcie, że po kilku dniach skóra waszego maluszka nie będzie już podrażniona od stałego kontaktu z lateksem, mowa zacznie się rozwijać szybciej, a wy poczujecie ulgę, że ten etap jest już za wami.
